
– To jest sprawa przewlekła, problem ma kilka przyczyn. Przede wszystkim niektórzy pacjenci traktują wizyty w sanatorium jak wakacje – powiedział w rozmowie z Zero.pl były konsultant wojewódzki Piotr Olszak. W ubiegłym roku liczba rezygnacji z pobytu w sanatorium wzrosła o niemal siedem tysięcy.














